Bóg jest dobry?


Dusza, Felietony DUSZA / niedziela, Maj 14th, 2017

Był wczesny poranek. Promienie słońca odbijały się od szyby autobusu, a na niebie nie było ani jednej chmurki. Zwykły, piękny dzień, kolejny do kolekcji – pomyślałam. Jechałam autobusem do pracy, obserwując wszystko i wszystkich dookoła, trzymając w ręku różaniec. Chciałam uniknąć wzroku wlepionego w jeden punkt i nagłego przebudzenia się po dotarciu do celu. Zawsze wtedy mam poczucie, że coś mnie ominęło, coś przegapiłam i straciłam ważny czas. Stwierdziłam więc, że muszę to zmienić.  Zamiast bez namysłu jeździć z punktu A do B, zaczęłam być bardziej uważna i bacznie obserwować ten piękny świat. Dosłownie wpatrywać się w otoczenie. Chciałam, poprzez swoją obserwację, być pośrednim uczestnikiem zdarzeń wokół mnie, a nie tylko jedną z wielu „osób jadących autobusem”. W ten sposób zaczęłam ćwiczyć swój umysł. Pragnę, aby każda droga była mi szczęściem, poczynając od tej codziennie pokonywanej do pracy. Staram się każdego dnia jeździć z pełną świadomością tego co właśnie przeżywam. I wiecie co? Owocem takiego podejścia była pewna myśl, którą chcę się z Wami podzielić. Brzmiała ona: „Bóg jest dobry„.

W owej drodze, mój wzrok przykuło zdarzenie za szybą. Po drugiej stronie ulicy zauważyłam małego chłopca w wieku około 5 lat. Zwróciłam na niego uwagę, ponieważ w dość gwałtowny sposób, zeskoczył on z rąk swojego rodzica, zaczynając szybki bieg przed siebie. Widziałam to jakby w zwolnionym tempie, choć tak naprawdę zdarzenie trwało kilkanaście sekund. Po krótkim biegu chłopczyk z ogromnym uśmiechem wskoczył na ramiona swojego dziadka. Ten podniósł Go do góry z równie wielkim szczęściem na twarzy i przytulił do siebie z całego serca. To było naprawdę piękne. Tam był Bóg. Taki prosty sposób okazywania sobie miłości zapadł mi na tyle w pamięć, że miałam ogromną potrzebę podzielenia się nim z Wami. Ktoś mógłby opisać to zdarzenie w jednym zdaniu, nie dostrzegając jego piękna. Ale czy nie lepiej myśleć o tym w ten sposób? Widzieć piękno właśnie w takich sytuacjach? Ja osobiście pragnę dostrzegać Boga w codzienności, tuż obok mnie, bo wiem, że on jest wszędzie. Wiem, że jest dobry.

Dosłownie chwilę później spojrzałam na zbiorowisko ptaków latających nad ulicą. Razem tworzyły równie ciekawy i niepowtarzalny obraz. Ich sposób porozumiewania się, jakby uśmiechały się do siebie, zataczając krąg. I właśnie w tym momencie w mojej głowie pojawiła się myśl: „Bóg jest dobry.” Uśmiechnęłam się szeroko sama do siebie, bo miałam ogromne szczęście w przeciągu 20 sekund dostrzec piękno codzienności. Czułam, że moja świadomość jest otwarta.

Nie chcę teraz opowiadać o Bogu, który czyni cuda, bo to proste argumenty. Objawienia, uzdrowienia, nawrócenia są to Jego przepiękne obrazy i nie mam zamiaru ich bagatelizować, ale ja dziś nie o tym. Nie w ten sposób. Bóg jest dobry tu i teraz. Nie na Medziugorie, w Jerozolimie czy na Placu Św. Piotra w Rzymie. On jest dobry, bo tworzy tak przepiękne chwile jak bieg wnuczka do dziadka oraz lot ptaków. Tworzy każdy uśmiech i podanie ręki. On jest sprawcą tego, że po nocy przychodzi dzień, a po deszczu pojawia się tęcza. Stworzył przepiękne górskie krajobrazy i gwiazdy na niebie. Rosa na trawie i zapach kwiatów to też Jego sprawka. Stworzył mnie i Ciebie, więc nie może być taki zły, co nie? 🙂

 

Bóg jest dobry, bo dał nam ziemię i stworzył człowieka.
Bóg jest dobry, bo miłość.
Bóg jest dobry, bo sieje pokój.
Bóg jest dobry, bo ochrania.
Bóg jest dobry, bo stworzył zwierzęta.
Bóg jest dobry, bo rosną kwiaty.
Bóg jest dobry, bo obdarowuje talentami.
Bóg jest dobry, bo dał smak i węch.
Bóg jest dobry, bo myślimy.
Bóg jest dobry, bo słyszymy.
Bóg jest dobry, bo czujemy.
Bóg jest dobry, bo chodzimy.
Bóg jest dobry, bo dał nam taniec.
Bóg jest dobry, bo czułość.
Bóg jest dobry, bo dał nam rodziny.
Bóg jest dobry, bo codziennie mogę jechać do pracy autobusem 🙂

Bóg jest dobry i nie ma się co oszukiwać 🙂

 

A dla Ciebie? Dlaczego Bóg jest dobry? Podziel się swoimi przeżyciami. Chętnie usłyszę Twój punkt widzenia. Nie gryzę.

Twoja M.

fot. Jacques Henri Lartigue | 1927| Vera Villepion Arlette Bibi Cannes

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *