Co jest sensem życia?


Dusza, Felietony DUSZA, Umysł / wtorek, Styczeń 24th, 2017

Czy zadawałeś sobie kiedyś to pytanie? Co jest sensem życia? Dlaczego każdego dnia się starasz? Dlaczego wstajesz z łóżka? Dlaczego jesteś takim człowiekiem jakim jesteś? Dlaczego żyjesz? Wiem … ciężkie pytania, ale na pewno warto się nad nimi pochylić, aby żyć ŚWIADOMIE CAŁYM SOBĄ. Pierwszy raz zaczęłam się nad tym poważnie zastanawiać po wizycie duszpasterskiej bardzo sympatycznego księdza z pobliskiego Kościółka. Z samej kolędy nie pamiętam za wiele, ale myślę, że to co powinno we mnie zostać – zostało. Właśnie wtedy usłyszałam to pytanie: „A jak myślisz, co jest sensem życia?” . Oczywiście nie znałam odpowiedzi, choć bardzo intensywnie próbowałam, kombinowałam na wszystkie strony jakoś, coś skleić – nie wychodziło. Po chwili ciszy z Jego ust wyszło proste, magiczne słowo: MIŁOŚĆ.

Przecież to takie oczywiste! MIŁOŚĆ!!! Przecież to ona jest wszystkim. To takie proste. Przecież ona jest wszędzie, przecież to ludzie, drzewa, świat, powietrze, czynności, uśmiech, radość, praca, życie, a nawet gniew … to wszystko miłość. W różnych odsłonach, ale to cały czas miłość. Bardziej lub mniej intensywna. Przejrzysta lub poplątana, albo jedno i drugie. Miłość pełna w gniewie. Miłość pełna łaski. Miłość pełna Miłości. Rozejrzymy się i nie przegapmy miłości! Jest wszędzie. Czasami to lęk i ból, a nawet gniew. Miłość to ogromna chęć zrozumienia przy jednoczesnym braku zrozumienia. Ale miłość daje nam to poczucie sensu. To poczucie istnienia, to poczucie spełnienia. Nie bójmy się pójść za miłością:)

Dla mnie miłość to bardzo obszerny temat o wielu twarzach, więc zapewniam, że na jednym poście się nie skończy. Ten wpis jest swego rodzaju wstępem, który będzie kontynuowany na różne sposoby, ale wszystko w swoim czasie.

Pragnę, aby po przeczytaniu tego postu choć jedna osoba miała chęć zrobić coś dobrego – okazać drugiemu miłość. Ja osobiście uwielbiam, kocham i mam w sobie wszystkie najlepsze uczucia świata kiedy widzę, czuję, zaobserwuję choć zalążek tego uczucia. Jednocześnie głęboko wierzę w to, że z jednego takiego uczynku wychodzą kolejne dwa, przez co, coraz więcej osób zostanie dotkniętych miłością i będzie chciała się nią dalej dzielić. To jest niesamowite. Kiedy już raz to poczujesz masz ochotę krzyczeć, aby cały świat się o tym dowiedział. I słusznie! Właśnie po to Cię ta miłość spotyka, abyś ją pokazywał i rozdawał. Prawdziwa miłość popycha nas do takich granic, które normalnie nie byłyby osiągalne. Bo pomyśl… kiedy właśnie doświadczyłeś i doświadczasz miłości to czy jesteś zły? Czy są w Tobie jakiekolwiek negatywne emocje? Mam wrażenie, że wtedy każdy z nas odpuszcza, jest bardziej wyrozumiały, uległy, pomocny, dobry. I to jest najpiękniejsze w miłości. Ona zmienia nas na lepsze jeśli tylko na to pozwolimy. Pewnie niektórych z Was wyprowadzę z błędu, ale nie chodzi tylko o miłość między kobietą, a mężczyzną. To jedna z wielu pięknych miłości – zgadzam się, ale ja za miłość w tym wypadku mam dosłownie WSZYSTKO. Miłość to Ty i Twoja relacja ze światem. Miłość to Ja i Ty. Miłość to dziecko w parku. Miłość to słońce i deszcz. To każdy dzień kiedy wschodzi słońce. Miłość to drugi człowiek. To on w relacji z Tobą. Miłość to Bóg. To On w Tobie. Miłość to nic innego jak bezdomny na dworcu. To uśmiech do niego. Miłość to dziadkowie trzymający się za rękę. Miłość to ciężka praca. To poświęcenie. To głębokie serce. To dawanie bez granic. To woda. To jedzenie. Jest tu i teraz. Jest w Tobie i tuż obok. OTWÓRZ OCZY I NIE PRZEGAP MIŁOŚCI. Podążaj za nią. Nie ma na co czekać. Ty sam wiesz najlepiej co masz zrobić. Jeśli tylko otworzysz się na to uczucie i dasz sobie przyzwolenie, aby to ono królowało w Twoim życiu, to otworzysz się na coś na prawdę dużego, coś dobrego, na coś co zmieni Cię na zawsze. Będziesz szczęśliwy:)

Kiedyś udzielałam się jako wolontariuszka w szpitalu, gdzie mniejsze i większe dzieci każdego dnia zmagały się ze swoją codziennością i najlepszym przyjacielem, którym była chemioterapia. Ich domem jest szpital, a pokój z rurkami sypialnią. Każda rodzina to inna historia. Anie poznałam przez przypadek w trakcie jednej z zabaw z plasteliną. Ta 7-letnia dziewczynka, którą zazwyczaj opiekowała się babcia, miała problemy z koordynacją, co sprawiało,że wszystko było dla niej większym wyzwaniem niż dla innych dzieci. Podczas zabawy wytrzymywała pare sekund i odchodziła. Obserwowała z boku lub biegała po sali. Kiedy bawiłyśmy się plasteliną było podobnie. Ja zajmowałam się innym dziećmi, ona stanęła z boku miętoląc coś w rączce. Nagle wyciągnęła ją do mnie. Podeszłam. A ta dziewczynka, która ma problem ze swoimi małymi rączkami, wręczyła mi własnoręcznie zrobione serduszko z czerwonej plasteliny. Malutkie, zniekształcone serduszko, które będę mieć już na zawsze. Jak tylko myślę, że świat jest zły i brak w nim miłości – myślę o Ani, która swoim małym serduszkiem sprawiła, że moje stało się jeszcze większe. Dla takich chwil warto żyć, dla takich serc warto oddychać, dla takich dzieci wstawać z łóżka. To była miłość sama w sobie. Nic dodać nic ująć… to była ona i mówiła wszystkimi językami świata.

To już kończę i zabieram się do roboty, żeby ta miłość mi nie uciekła:) Idę ją gonić. Dziękuję, że jesteś i czytasz.

Twoja M.

4 Replies to “Co jest sensem życia?”

  1. Ojej, ślicznie piszesz! Myślę, że w wielu kwestiach jesteśmy do siebie bardzo podobne 😉 Zastanawiam się, czy miłość jest uczuciem… powiem Ci szczerze, że nie wiem, ale dla mnie miłość, to coś większego, coś co bardzo ciężko jest zdefiniować i określić. Z pewnością niedługo tu wrócę. Dziękuję i ja! Dużo weny życzę:)

    1. Czesc Panno E. 😉
      Bardzo Ci dziękuje za Twój komentarz i masz racje, miłość to wszystko wokół, trudno to jednoznacznie określić 🙂 ZAPRASZAM CIĘ z otwartymi ramionami i mam nadzieję, że nie zawiodę 🙂
      Twoja M.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *