Czy mamy prawo do szczęścia?


Dusza, Felietony DUSZA / niedziela, Marzec 25th, 2018

Czy mamy prawo do szczęścia? Dlaczego cierpiennictwo jest tak bardzo popularne? Dlaczego człowiek szczęśliwy to człowiek gorszy od tego, który cierpi? Dlaczego jesteśmy współczujący kiedy widzimy zadawaną krzywdę, a nie potrafimy cieszyć się z cudzego szczęścia?

Otóż wielkie zaskoczenie.

Kiedy zdałam sobie sprawę, że mam pełne prawo do bycia szczęśliwym, nie dowierzałam. Ja mogę być szczęśliwa tak po prostu? I mogę się tym szczęściem dzielić z innymi? Mogę opowiadać innym, co dobrego mi się przytrafiło? Nadal jestem w szoku.

Tak bardzo często skrywałam w sobie pozytywne emocje, aby kogoś nie urazić, nie uniżyć, czy nie zranić. Oprócz sytuacji dość oczywistych, kiedy ktoś przeżywa ogromną tragedię, to nie opowiadam mu o mojej nowej fascynującej pracy. To jasne, ale nie w tym rzecz. Zdałam sobie sprawę z tego, że ja – Margarita mam pełne prawo do bycia zadowoloną ze swojego życia i do dzielenia się nim z innymi.

Wszystko jak zawsze definiują intencje. No bo jeśli chcę opowiadać swojemu przyjacielowi jak to mi się w życiu ostatnio dobrze ułożyło, mając w tyle głowy jego nie do końca dobrą sytuację, to muszę przemyśleć po co tak naprawdę ja chcę mu o tym opowiedzieć.

Powstrzymywanie się od mówienia o szczęściu jest uciekaniem od niego.

NIE ma więc usilnej potrzeby nie dyskutowania o tym, co przydarzyło się mi lub Tobie – mojemu przyjacielowi – dobrego. Prawdziwy przyjaciel bowiem mimo swej „gorszej” sytuacji, ukocha Cię w Twojej i będzie Cię wspierał. On będzie mi wdzięczny za moje zaufanie wobec niego, za moje zawierzeniu jemu moich emocji i sytuacji, które mi się przytrafiły.

Nie ma powodu by nie dzielić się przytrafionym szczęściem z innymi. Często spotkałam się z podejściem, zarówno w sobie, jak i innych, że z obawy przed zazdrością lub złym odbiorem, nie powiem nic, co dzieje się dobrego w moim życiu. Do nie dawna byłam przekonana o 100% słuszności takiego podejścia. Jednak pomyślałam o tym w zupełnie inny sposób.

 

– Przede wszystkim chcę opowiadać swojemu przyjacielowi o tym, co się u mnie dzieje, aby w ten sposób okazać mu zaufanie. Pokazuje mu, że jest dla mnie ważny i z chęcią poświęcam mu czas, opowiadając o radości w moim życiu.

– Po drugie, rozmowa z przyjacielem to dla mnie odpoczynek po osiągnięciu osobistych sukcesów. Mogę się zatrzymać i opowiedzieć o tym, co do tej pory udało mi się pokonać i zyskać.

– Po trzecie, moja radość może stać się źródłem radości drugiego człowieka. Nawet jeśli ktoś ma gorszy dzień, czy miesiąc, moja radość może dać mu nadzieję, może podnieść go na duchu i przelać w niego energię do działania.

 

Niech radość niesie radość, a nie zostanie zatrzymana na własny pożytek. To ten nasz gorszy głos powstrzymuje nas od radowania się z tego co mamy na 100%. Nie pozwala nam rozwinąć skrzydeł i na pełnej petardzie cieszyć się pokonaną dotąd drogą. Zaraz kiedy mamy ochotę skakać z radości, pojawia się myśl, że jednak może jeszcze być ostrożnym i poczekać. Z obawy przed katastrofą i zawaleniem nie cieszę się z przebytej drogi. Nie chcę słuchać wewnętrznego głosu, który mówi mi, że jeszcze nie czas na radość, bo coś złego może się wydarzyć.

To prawda, może coś się stać, ale czy jak ja będę zamknięta w swojej radości to, czy to pomoże mi te trudności przezwyciężyć? Nie wydaje mi się 🙂 Każdy z nas jest człowiekiem zasługującym na pełnię szczęścia. Nikt nie musi cierpieć, żyć w samotności i użalać się nad sobą i swoim losem. Mamy pełne prawo do dążenia do bycia szczęśliwym, trwania w szczęściu i do dzielenia się z nim z najbliższymi.

Niech dziś szczególnie przyświecają nam poniższe hasła:

– satysfakcja z przebytej dotąd drogi,

– rozmowa z przyjacielem,

– odpoczynek, jako świętowanie tego co udało mi się osiągnąć,

– dzielenie się radością z przyjacielem,

– ukochanie chwili radości, a nie przejście obok niej obojętnie

– NIE CHOWANIE SIĘ Z WŁASNYM SZCZĘŚĆIEM à ZARAŻANIE NIM 🙂

Wszystko to w dobrej wierze, zarówno w stosunku do siebie, jak i drugiego człowieka. Wyrzucam do kosza pychę, ego i egoizm. Nie to mam na myśli mówiąc o dzieleniu się radością życia – mojego cudownego życia i tego co do tej pory udało mi się osiągnąć. Nie zostawiam swojego szczęścia dla siebie, a dzielę się nim, aby dla innych też ono stało się radością 🙂 Pielęgnuje tym samym swój odpoczynek i zebranie się w sobie do dalszego działania w imię dobra.

Cytat z książki „Niebo jest w nas” Ks. Żmudzińskiego:

„Moje codzienne problemy mogą poczekać, aż nacieszę się tym, co udało mi się zrobić”

A ja pragnę się z wami podzielić moim szczęściem i nagraniem, które otrzymałam od mojej koleżanki <3 Bardzo jej dziękuję. Specjalnie dla mnie REGINA BRETT <3 !!!

 

<3 Naprawdę kocham Cię.

 

Źródło fot.: http://www.photoburst.net/travel-photography/2012/12/lendu-girl-portrait-smile-ituri-gety-dr-congo-canon-5d-mkii-28-70mm-christophe-stramba-badiali/

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *