Dlaczego chcieć to móc?


Felietony UMYSŁ, Umysł / niedziela, Listopad 19th, 2017

Chcieć to nie znaczy móc, to znaczy o wiele więcej. Więcej niż rozum podpowiada, więcej niż to co osiągalne i w zasięgu ręki. Chcieć to znaczy spełniać marzenia, kroczyć do przodu, zostawiać po drodze to co zbędne, niechciane i iść. Chcieć to możliwość kochania siebie, odkrycia w sobie wewnętrznego dziecka, które od lat próbuje wyjść na powierzchnie. Chcieć to być bardzo szczęśliwym człowiekiem każdego dnia, spełnionym, pomocnym, naturalnie dobrym. Chcieć to bycie w pełni naturalnym w swojej codzienności. Jeśli na prawdę chcesz to śmiech masz inny, twarz rozpromienioną, a skórę porcelanową. Chcieć oznacza bycie w 100% sobą bez względu na okoliczności. To pozbycie się kłamstwa i lęków, w zamian na jedną wielką prawdę. Chcieć to znaczy żyć w zgodzie z sobą i z tym co masz w sercu. Wyzbycie się stereotypów, ram, oczekiwań i powinności. Jedyne słowo w Twoim słowniku brzmi CHCĘ i dlatego to robię, bo chcieć to usunięcie wszelkich powinności i pójście za głosem serca gdziekolwiek Cię ono prowadzi.

 

Dlaczego chcieć to móc? Bo prawdziwe chcieć oznacza podążanie za naturą, a to z kolei oznacza, że postępujesz w sposób w jaki zostałeś stworzony. Jeśli idziesz przeciwko samemu sobie, czyli przeciwko celowi, dla którego się urodziłeś to chcieć nie oznacza móc. To oznacza, że idziesz pod prąd i oczekujesz, że wszystko się ułoży.

 

Stworzyciel, jako inwestor, CZYLI WSPARCIE ŚWIATA! 🙂

Logiczne jest to, że jeśli wykonujemy coś do czego zostaliśmy stworzeni to, „TO” co nas stworzyło nam pomaga. Byłoby całkowicie bezsensu gdyby było odwrotnie. To tak jakbyś otworzył swoją firmę i totalnie się nią nie interesował, a wręcz przeszkadzał w jej rozwoju. Jeśli zakładasz coś swojego to inwestujesz czas, pieniądze, wszelki kapitał, aby Twoje dziecko rozwinęło się na możliwie szeroką skalę i dobrze prosperowało. Tak samo jest z nami. Nasz Bóg, Stworzyciel, Energia, czyli „TO” co nas stworzyło, dało nam życie i talenty. I On tak samo jak inwestor chce w nas inwestować, a nie podkładać nam kłody pod nogi. Jeśli więc idziemy w zgodzie ze swoją naturą, czyli naszymi talentami, to mamy potężne wsparcie. Wsparcie świata. Wszechświat jest po naszej stronie, więc wszystko będzie dobrze. Takie PRAWDZIWE CHCIEĆ ZNACZY TOTALNIE MÓC I OSIĄGAĆ WSZYSTKO CZEGO DUSZA ZAPRAGNIE! I to nie jest przenośnia… to na prawdę działa.

 

Natury nie oszukasz, czyli NIE MASZ WYJŚCIA 🙂

Swojej natury nie oszukasz. Doskonale wiesz co w Tobie wielkiego siedzi (BO JESTEŚ WIELKI i Twój talent też) i czy to ukrywasz z obawy przed reakcją innych, rodziców, brakiem środków, czasu… uwierz w siebie i w to, że to jest Twój talent, Twój dar, Twoja siła i plan na życie. Nie ma sensu wybór innego wariantu z obawy przed porażką. Prędzej czy później to zakończy się źle.

Dużo jest osób, które robią to co Ty byś chciał? Czym się od nich wyróżniasz? Ja Ci powiem… jesteś TAKI JEDYNY NA CAŁYM ŚWIECIE! Zdajesz sobie z tego sprawę? To jest NIESAMOWITE! Nie ma drugiej takiej osoby, który pomyśli tak jak Ty, która ma taki sam gest, czy uśmiech. Nikt nie napisze takiego zdania jak Ty, nie zrobi takiej fotografii, czy nie nakręci filmu. Nikt! Tylko ty możesz to zrobić w ten jedyny i wyjątkowy dla Ciebie sposób. Dlaczego uważasz, że dla wszystkich na około jest miejsce na tym świecie, a dla Ciebie akurat nie ma? Uwierz, że świat jest tak ogromny, taki chłonny, że jest miejsce dla Ciebie i na Twój talent. Ukrywając go ranisz nie tylko siebie, ale cały wszechświat. Tak! Bo Ty masz na niego wpływ… jesteś częścią całości, a nie pojedynczą jednostką żyjącą w małym miasteczku. Twój talent może przynieść radość nie jednej osobie, a ona kolejnej i kolejnej…. Tak powstaje całość, której Ty jesteś częścią. Hamując swój rozwój, hamujesz rozwój świata. On jest tak duży i czeka na Ciebie, bo jest tam specjalnie dla Ciebie przygotowane miejsce. NIE BÓJ SIĘ. Idź w zgodzie z naturą, a WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE.

 

Chcieć to znaczy móc i nie mam co do tego żadnych wątpliwości,

ale tylko wtedy kiedy nie udajesz i jesteś prawdziwy 🙂

 

Zakończenie, czyli ODROBINA OSOBISTEJ SZCZEROŚCI 😉

Kochani to, że ja o tym piszę nie znaczy, że jestem wzorem prawdziwości. O nie… uczę się tego, a z Wami dzielę się tym co siedzi we mnie. Czeka mnie ogrom nauki i bardzo ważny okres w moim życiu, czyli totalne pójście za sobą i za tym co mam w sercu od dziecka. Pragnę bowiem odnaleźć swoje wewnętrzne dziecko i skoczyć za swoją naturą. Czuję w powietrzu duże zmiany, którymi będę chciała się z Wami dzielić. Również chciałabym Was przeprosić jeśli moje teksty są za bardzo „narzucające” moją prawdę…. To jestem ja i szukam swej drogi, a pisanie mi to umożliwia. Nie chciałabym, aby ktokolwiek pomyślał, że się wywyższam, bądź czuję lepsza. Szukam miłości do samej siebie i do świata, ale tak na 10000% ! 😉 Kiedy ją znajdę dam Wam znać… ta miłość mam nadzieję będzie płynęła z moich tekstów, wypowiadanych słów i filmików. To jest mój cel… MIŁOŚĆ DO SIEBIE I ŚWIATA.

Trzymajcie się Kochani bardzo mocno i na prawdę Was zachęcam do pójścia za swoimi marzeniami. Nie bójcie się, bo jesteście wyjątkowi 🙂

 

PS. Na zakończenie mam dla Was filmik, a do niego jeden komentarz: „Choć byś zdobył świat, to będzie tylko świat, a nie barwy, które niesie z sobą wiatr…” <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *