Droga


Umysł / piątek, Luty 3rd, 2017

Kiedy pierwszy raz usłyszałam poniższą myśl, nie wiedziałam ani kto ją wypowiedział, ani co ona tak naprawdę oznacza.

Nie ma drogi do pokoju.
To pokój jest drogą.

Rzeczywiście byłam wtedy w drodze. I to w sensie dosłownym. Szłam ku dobremu, szłam ku wielkiej zmianie i poświeceniu, do Wilna. Jednak nie to autor miał na myśli. To nie konkretne kroki, ale obraz całości. Każdy z nas jest nieustannie w drodze, w swojej codzienności: do pracy, do sklepu, na spacer, na wakacje, do szkoły, do domu. Cały czas gdzieś zmierzamy. Zawsze w jakimś celu. Po lepszą pracę, certyfikat językowy, dyplom naukowy, prawo jazdy, wyższe zarobki, rozwój duchowy, lepsze znajomości. Zawsze po coś. Jak tylko osiągniemy to co sobie postanowiliśmy, w naszej głowie roi się już od kolejnych pomysłów. Nawet nie zdążymy nacieszyć się właśnie zdobytym sukcesem, a na horyzoncie pojawia się kolejna droga. I tak oto żyjemy, od jednego celu do drugiego. A gdzie TA OBECNA CHWILA? Gdzie ona jest? Przecież nie w Twoim celu. Nie ma jej w sklepie, do którego dotrzesz za 20min, ani w Twoim stopniu naukowym, który zdobędziesz za 3 lata. Jest TU I TERAZ. To jest właśnie Twoja DROGA, to Twój pokój. Tym pokojem jest właśnie Twoja droga do sklepu. Czy już rozumiesz? Kiedy idziesz do sklepu nie myśl tylko o tym co kupisz, ale o tym, co jest w tej danej chwili wokół Ciebie. Co Cię otacza, oddychaj, rozglądaj się, patrz na to co się dzieje tuż obok  w tym momencie. Może ktoś się do Ciebie uśmiecha, a Ty tego zauważasz. Może ktoś chce Cię poznać, a Ty nawet o tym nie wiesz.  Bo wybiegając naprzód pomijasz tak ważne – teraz. Nie żyjemy za 20 minut, tylko TUTAJ, w tej drodze do sklepu. Skupiając się na czasie rzeczywistym, na tym co w tej sekundzie się dzieje, na swojej drodze do sklepu, a nie na zakupach w sklepie, odnajdujemy pokój.

Powyższa myśl jest bardzo głęboka, ale mam wrażenie, że tyczy się codzienności każdego z nas. Doskonałym przykładem jest ten B(l)og. Pierwszym celem było jego założenie. Osiągnięto. Kolejny zdobycie stałych czytelników. Rozpowszechnienie. Logo. Reklama. Dotarcie z Duchem Św. gdzie tylko się da i jak można najbardziej. Napisanie książki. Promocja. Rozwój. Pisanie. Zdobywanie inspiracji. STOP! Dobrze, że mam te cele, ale one nie mogą mieć nade mną władzy. Chcę się cieszyć z tego, że mam swojego bloga. Właśnie TERAZ mam i piszę. Nie chcę myśleć o tym, co będzie za pół roku czy rok. Chcę, aby ta długa droga, która mnie czeka, była dla mnie jedną wielką niekończącą się radością. Aby nigdy nie minęła. Chcę cieszyć się z tej drogi, bo ona wtedy będzie mi pokojem.

Jeśli właśnie teraz przygotowujesz się do zdobycie certyfikatu językowego, zrób wszystko co możesz, aby kurs stał się dla Ciebie przyjemnością. Skorzystaj ze swojej drogi.

Jeśli już żyjesz jutrzejszym wyjazdem na wakacje, zrób wszystko co w Twojej mocy, aby wykorzystać DZIEŃ PRZED wakacjami. Ciesz się z dnia przed wakacjami, a nie tylko na wakacjach. Skorzystaj ze swojej drogi.

Jeśli jesteś tak bardzo zakochany, że myślisz już tylko o ślubie, zrób co możesz, aby ten dzień był dla Ciebie jak dzień Twojego ślubu. Skorzystaj ze swojej drogi.

Jeśli marzysz o gotowaniu obiadów dla swojej rodziny w większej kuchni, raduj się obecnymi dwoma palnikami i tym, że jesteście razem. Skorzystaj ze swojej drogi.

Jeśli odkładasz na wymarzony samochód, ciesz się z tego co masz: rower, autobus, metro, stary fiat. Myśl o ich zaletach. Będzie Ci tego brakowało, a więc skorzystaj ze swojej drogi.

Jeśli myślisz tylko o tym, aby dzieci już wydoroślały, skończ z tym, bo tracisz najlepszą chwilę. Obecną chwilę z nimi. Skorzystaj ze swojej drogi.

Jeśli modlisz się o nawrócenie bliskiej Ci osoby i nieustannie wyczekujesz tego momentu, zwolnij i ciesz się Waszą wspólną drogą.

Jeśli szukasz miłości, a ona cały czas omija Cię szerokim łukiem, rób wszystko co możesz, aby wykorzystać moment oczekiwania. Raduj się, że to wielkie uczucie jeszcze przed Tobą. Zaufaj i skorzystaj ze swojej drogi.

… Bo skupiając się za bardzo na celu tracimy z oczu to co najważniejsze.

Nie ma drogi do pokoju.
To pokój jest drogą.

Mahatma Gandhi

Dziękuję, że czytasz.
Twoja M.

PS. Kochani zapraszam do dyskusji, bo chciałabym poznać także Wasz punkt widzenia:)
PS2. POSTY BĘDĄ POJAWIAĆ SIĘ W KAŻDY PIĄTEK:)

6 Replies to “Droga”

  1. „Nie ma drogi do pokoju
    To pokoj jest droga”

    Piekny i Gleboki cytat, jednakze definiujacy, TYLKO lub tez AZ, finalne zakonczenie tego procesu. Pokoj nie moze byc odcinkiem, a wlasciwie Jego koncem,od punktu „A” do punktu „B”, to niczym linia bez „A” oraz z pominieciem „B”. Nie zawsze jednak droga jest chwila by poswiecac jej, tu I teraz. Czterdziesci dni na pustyni, nakaz wejscia na golgote, czy trzy Dni przybitym do drewnianych belek, nie bylo czasem by szukac pozytywow, jednakze swoistym „musem” by otrzymac finalny pokoj, nawet jak pokoj byl ta droga ( paradoks?)

    Nie ma lepszych znajomosci droga M, determinowanie ludzi musimy zostawic „gorze” a ona mowi Ze wszyscy sa tacy sami.

    Dziekuje Za Bloga.

    1. Witam Cię 🙂
      Dziękuje za komentarz i fajne treści. Myślę, że zarówno ten cytat, jak i fragment pisma świętego, może do każdego przemawiać w inny sposób. Kiedy ja pisałam ten felieton czułam to właśnie tak i przełożyłam sens „drogi” i „pokoju” na swoje obecne doświadczenia. Jednak to co piszesz też do mnie przemawia… wszystko zależy od punktu widzenia i może to wszystko rzeczywiście jeden wielki „paradoks”?

      A co do determinowania innych. Wszyscy są równi dla Boga owszem… ale ja na swojej drodze poznałam wiele osób, który były mi drogowskazem i wiem, że właśnie przez nich On do mnie mówił:) może i ja mogę być tym narzędziem dla innych?

      Twoja M.

  2. Trzeba czerpać z każdego „tu” i „teraz”, nawet jeśli dzieje się coś co wydaje nam się negatywne i bez sensu to jest to nasza droga i na pewno dzieje się to po coś. Może właśnie po to żebyśmy na chwilę się zatrzymali, może zwrócili, może po to żebyśmy skręcili w inna stronę. Sama osobiście staram sir cieszyć każda minutą życia i każdą chwilę doceniać ale zdarza mi się przylapac samą siebie na bezsensownym leceniu przed siebie 🙁 Pisz tak mądrze dalej i trzymaj sie cieplutko M

    1. Dziękuje Aga za tak mądre słowa. Każdy czasami błądzi, taka już nasza natura. Popełniamy błędy, ale najważniejsze, by zawsze wrócić tam gdzie trzeba :):) trzymaj się ciepło i zaglądaj do mnie czasem.

      Twoja M.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *