DZIAŁAJ !


Dusza, Felietony DUSZA, Umysł / niedziela, Marzec 4th, 2018

Czasami mam wrażenie, że my wszyscy tak dużo wiemy, tak dużo czytamy, słyszymy i mówimy, a jednak brak w tym wszystkim konkretnej akcji i podjętego działania. Opowiadamy o tym, co chcielibyśmy osiągnąć, gdzie pojechać, ile zarabiać, co zobaczyć i jaką wagę osiągnąć. Kupujemy już nawet sprzęt do ćwiczeń: profesjonalny strój sportowy i nowe adidasy, jednak na tym się kończy. Dlaczego?

Nasz umysł nie zawsze daje nam dobre wskazówki, a my bezgranicznie mu ufamy.

Gdyby oddzielić to, co podpowiada nam umysł od tego, co dzieje się w naszym wnętrzu, to szybko zorientowalibyśmy się o rozbieżności przekazu.

Umysł mówi: nie idź na siłownie, zrelaksuj się, po co będziesz się męczyć, jesteś ok, jaki jesteś, a wewnętrzne głosy (głosy naszej duszy): rusz tyłek moja kochana/y, poczujesz się lepiej, będziesz miał/a więcej energii i twoje ciało będzie lepiej wyglądało.

To jest właśnie ta znaczna różnica między umysłem, a duszą. Ostatnio od jednej z moich mentorek usłyszałam, że umysł to jest jak nasz starszy brat, który chce nas ostrzec przed ewentualnymi zagrożeniami. Problem polega na tym, że on te zagrożenia widzi wszędzie – nawet tam gdzie ich w ogóle nie ma. Powiedzmy, że często coś wymyśla, bo mu nie wygodnie, abyśmy spróbowali czegoś nowego, bo jest leniwy, bo tak jest bezpiecznie.

Nasze wnętrze natomiast pragnie próbować nowych rzeczy lub co najmniej nie zamykać się na wszystko co nowe. Nasza dusza nie podlega oprogramowaniom świata, temu co mówi telewizja i gazety. Ona staje na wysokości zadania i pragnie robić to na co ma ochotę, a umysł – który również jest nam potrzebny – krzyżuje jej plany. Dusza jest zawsze bojkotowana przez umysł. Nie zdarzyło się by było inaczej, by jakoś to można było przeskoczyć. Im wcześniej zdamy sobie z tego sprawę, tym lepiej dla nas i naszego życia 🙂

Skoro umysł nie zawsze podpowiada nam dobre rzeczy, a bardzo często ogranicza, to należy przefiltrowywać informacje od niego przychodzące.

Jak odróżnić ten głos od głosu duszy? Umysł to raczej pesymista, a dusza to kreatywna postać, chcąca poznać świat lub rozpocząć nowe hobby.

Weźmy na tapetę taką sytuację. Twoją pasją jest moda. Odkąd tylko pamiętasz masz duży talent w dobrze ciuchów i ich projektowaniu. Twoje przyjaciółki zawsze odzywają się do Ciebie po poradę, a Twoja garderoba pęka w szwach od osobistych projektów. Dusza od kilku lat krzyczy, aby coś z tym dalej zrobić, abyś rozwinęł/a skrzydła, aby kreatywność miała większe ujście, aby DZIAŁAĆ J Jednak słowa umysłu przeważają szalą. Słysząc: to nie jest odpowiednia pora, po co masz się wysilać, to za dużo ryzyko, a jak się nie przyjmie, a jak się innym nie spodoba, wydam na to pieniądze i nic z tego nie będzie… bla bla bla. To jest właśnie głos naszego umysłu.

On nie zawsze chce dla nas dobrze. Czasami – jak to starszemu bratu – należy pokazać, zademonstrować, że to czego pragniemy się podjąć nie jest dla nas zagrożeniem, a wręcz przeciwnie. Nauczyć go, że nasze działanie jest jak najbardziej bezpiecznie i nie przynosi nam szkody. Mieć z nim relacje siostra – brat <3 Stopniowo i powoli pokazywać swoimi czynami, że to co robię jest jak najbardziej ok i do tego przynosi mi radość. Wtedy starszy brat po kilkudziesięciu dniach (z punktu widzenia neuronauki ok. 40 dni potrzebnych jest nabycia nawyku, a tym samym wyzbycia się lęku i głosu w naszej głowie: Nie dasz rady).

Jednak umysł nie czyta w myślach ani nie patrzy na wypisane znaki. On widzi i czuje DZIAŁANIE, dlatego tak ważna jest akcja, czyli rozpoczęcie nauki umysłu.

Staramy się wyłączyć wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiące o niesłuszności podjętych kroków. Tak, na początku warto zaryzykować i poddać się chwil i szaleństwa, aby W KOŃCU ZACZĄĆ DZIAŁAĆ. Nie myśleć nieustannie o zagrożeniach możliwych do napotkania, jakby co najmniej nigdzie indziej ich nie było. Przestać chuchać i dmuchać, bo coś za chwile złego może się stać. Przestać się nieustannie zabezpieczając i chronić. Pójść z prądem i podjętą wewnątrz decyzją:

Tak, ja działam!

Otwieram swój własny butik, jadę w podróż, rzucam pracę, zaczną pisać bloga i robić zdjęcia.

🙂

To tylko przykłady i jest ich o wiele więcej. Tyle ile ludzi na świecie 🙂 Przestańmy odkładać swoje marzenia na później, na za 10 lat, jak odłożę pieniądze, jak dzieci pójdą do szkoły, jak dojrzeję, jak zrobię to czy tamto. Zawsze będzie strach, nigdy nie będzie się na 100% gotowym, dlatego tak ważne jest rozpoczęcia DZIAŁANIA JUŻ TERAZ. Zrobienie czegokolwiek w naszym kierunku, a nie kierunku umysły, który jak już ustaliliśmy i co jest najważniejsze: on nie chce dla nas dobrze. Jest przewrażliwiony i leniwy. Oczywiście później jest bardzo pomocny, by nie być naiwnym jak dziecko, ale na początku, strasznie ogranicza.

Rada? Wyciszyć choć na chwilkę głos umysłu, a podgłosić głos duszy <3

Buziaki Kochaneczko <3

SKACZ! DZIAŁAJ Z MIŁOŚCIĄ DO SIEBIE 🙂

DZIAŁAJ

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *