Jak radzić sobie ze złymi emocjami? cz.1


Felietony UMYSŁ, Umysł / niedziela, Luty 11th, 2018

Kiedy czuję przygniatanie w gardle to znaczy, że złe emocje już mnie zaatakowały. Myślę, że każdy z nas ma z nimi do czynienia, tylko każdy indywidualnie, na swój własny sposób je odczuwa. Niektórych boli głowa, innych kręgosłup, a jeszcze innych zbiera na sen lub zaglądają do półki ze słodyczami.

Złe emocje objawiają się w przeróżny sposób. Mogą być fizycznym bólem lub reakcją zewnętrzną. Możemy swoje emocje wyładowywać na innych lub trzymać je w sobie. Kiedy nie pozwalamy im wyjść z naszego wnętrza, wtedy odczuwamy różne bóle fizyczne. Niektórzy nawet mają zaparcia i ogromne bóle jelit, wręcz skręty. Inni, którzy również „postanawiają” nie dać im ujścia, zajadają się słodyczami, co w psychologii nazywa się zajadaniem swoich emocji. Mamy też grupę osób, którzy za wszelką cenę, chcąc poczuć się lżej, wyrzucają je na zewnątrz. W sposób niekontrolowany wyładowują złe emocje na bliskie im osoby i na tych, którzy w danej chwili znajdują się w ich otoczeniu.

Nie jest odkryciem stwierdzenie, że żaden z nas nie lubi złych emocji, ponieważ zabierają nam radość z życia. Wielokrotnie na własnej skórze poczułam jak to jest paść ich ofiarą i jak trudno wyjść z opresji. Jednak żaden z powyższych sposobów, czy to trzymanie emocji w sobie, czy wypuszczenie ich w sposób niekontrolowany nie jest dobry, ponieważ nie jest rozwiązaniem z sytuacji. Choć bardzo byśmy chcieli to nie jest takie proste 🙂 Jednak jest kilka rzeczy, które mogą nam pomóc sobie z nimi radzić, coraz szybciej i coraz bardziej efektywnie, aby przede wszystkim nie ranić siebie ani nikogo z naszych bliskich.

 

Czytaj także: Droga do lepszego życia

 

Od czego zacząć?

Lekcja 1. Złe emocje są pozorem.

Każda pojedyncza emocja, którą odczuwam w swoim wnętrzu – bez względu na to, czy ściska mnie w klatce piersiowej, czy zaczyna boleć mnie głowa – nie istnieje we mnie. To jest tylko pozór, w który daje się wkręcić.

Uwierzyliśmy, że emocje mają nad nami władze, bo im na to pozwoliliśmy. Swoje zachowania często usprawiedliwiamy działaniem pod wpływem emocji, ale to jest błąd, ponieważ one nie mają nad nami władzy. To nie my jesteśmy w ich posiadaniu, a odwrotnie – złe emocje są w naszym posiadaniu i to my mamy nad nimi panowanie 🙂 W rzeczywistości emocje, to coś co nie dotyczy bezpośrednio ani mojej osoby ani Twojej. To coś co może, ale nie musi mieć na nas żadnego wpływu.

 

Lekcja 2. Złe emocje to energia.

Nieważne czy dobra emocja czy zła emocja. Emocja to emocja, a emocja to energia, która nie należy do nas. Jest w nas, ale nie jest nasza na własność. Tak jakby chwilowo w nas zamieszkała, ponieważ jej na to pozwoliliśmy. Jednak ona czeka aż pozwolimy jej odejść. Emocja zostaje w nas tak długo jak jej na to pozwolimy.

Nieważne czy to lęk, strach, zwątpienie, poczucie winy, wyrzuty sumienia, czy też zagubienie, strach przed zranieniem lub stres. Każda z tych emocji jest przeze mnie odczuwalna, bo jej na to pozwalam. Nikt poza mną nie ma takiej władzy, by na mnie wymusić jej odczuwanie. Za każdym razem to ja decyduję, czy dopuszczam ją do siebie i dopiero wtedy ma ona na mnie wpływ. Wcześniej nie ma takiej możliwości, aby ona sama wkradła się do mojej głowy. Ja sama w sobie mam tę moc, aby jej do siebie nie dopuścić, a jedynie zdawać sobie sprawę z jej istnienia 🙂

jak pokonać złe emocje

Lekcja 3. Złe emocje nie są we mnie, są poza mną.

To chyba najważniejsza lekcja, którą odbyłam. Otworzyłam się na coś, co jak do tej pory było dla mnie nieosiągalne. Każda emocja, którą pozornie odczuwam w swoim wnętrzu nie należy do mnie. Każda emocja, która „się zadziewa” jest energią poza mną, a nie we mnie.

Wszelkie więc reakcje mojego ciała, czy to bóle kręgosłupa, czy głowy są pozorne. Wszelkie odruchy – znużenie, zmęczenie lub zajadanie się, jest oznaką tego, że nasze ciało zaczęło oddawać się pod panowanie emocjom. Wcale nie musi tak być. Jeśli tylko w odpowiednim czasie zdam sobie sprawę, że to są emocje, które z zewnątrz dopiero co próbują wejść do mojego środka – to moja walka z nimi zostanie wygrana 🙂

  

Na dziś to tyle treści. Z tym Was zostawiam na pare dni, abyście na spokojnie mogli przetrawić sobie czy wszystko jest zrozumiałe i już powoli wprowadzać w zycie. W razie pytań jestem do Twojej dyspozycji. Proszę napisz do mnie organmyslenia@gmail.com jeśli masz jakieś wątpliwości odnośnie tego co piszę 🙂

W drugiej części artykułu, która ukaże się już w środę, będę pisać o tym, w jaki sposób można pokonać złe emocje 🙂 Tekst będzie opisem moich praktyk w połączeniu z teorią znanych specjalistów takich jak: Joyce Meyer, Dr David Hawkins czy Ewelina Stępnicka. Już teraz Cię zapraszam.

… tymczasem przesyłam Ci dużo ciepełka i siły do uświadamiania sobie złych emocji. Jesteśmy silniejsi niż one, prawda? 🙂 Miłego dnia!

Czytaj także: Niewidzialna siła wizualizacji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *