Idź pod prysznic!


Dusza, Felietony DUSZA / niedziela, Wrzesień 2nd, 2018

Może tytuł nie jest za bardzo przyciągający, ale obiecuje, że ma to sens 🙂 Ostatnio kiedy brałam prysznic dosłownie mnie olśniło. Czasami, aby poprawić sobie humor, wystarczy zrobić jedną z najprostszych  rzeczy, czyli po prostu IŚĆ POD PRYSZNIC.

Myślimy, że potrzebujemy medytacji, jogi, sportu, zdrowego odżywiania, czy porannego wstawania. Potrafi nas to przerosnąć, więc od razu rezygnujemy, nawet nie zaczynając. Czasami potrzebujemy po prostu małego pstryczka do działania, który doda nam otuchy.

Nie myślmy od razu o dużych krokach na przód. Skupmy się na tych malutkich, bo od nich wszystko się zaczyna.

Jest jeden z tych gorszych dni. Mniej energii, mniej uśmiechu, mniej radochy, mniej wszystkiego. A jeszcze wczoraj tak dobrze było – myślimy. Jeszcze wczoraj potrafiłam przestawiać mury i motywować miliony, a dziś? Dziś jestem flakiem energetycznym i sama potrzebuje wsparcia. Nie mam ochoty na jogę, książkę, film, jedzenie, kawę… na nic nie mam ochoty. Tylko leżeć, więc dajcie mi spokój z tymi wszystkimi praktykami. 

Z tego wszystkiego wynika, że trudno uderzyć w jakąkolwiek ze stron, aby pomóc komuś z takim podejściem lub samemu sobie. Co wtedy, kiedy sam odpychasz od siebie dobre dla siebie działanie? Co wtedy kiedy ktoś kogo kochasz nie daje sobie pomóc? 

Czytaj także: „Czy mamy prawo do szczęścia?”

Lekcja 1.

Nie obwiniaj siebie. Nie obwiniaj jego/ją.

Każdy ma prawo do gorszych chwil w swoim życiu. Posiadania mniejszej ilości energii niż zwykle, nie uśmiechania się 24h bez względu na to kim jesteś. Możesz być największym motywatorem ludzkości, napędem energetycznym w związku, filarem rodziny, czy szefem firmy. Każdy ma prawo do tego, aby nie mieć humoru i odetchnąć. Kiedy jest ten dzień odpuść sobie większe zadania, nie motywuj się i nie przekonuj na siłę, że musisz ponownie dać z siebie 100% tego dnia. Nie musisz Kochanie. Nie obwiniaj nikogo, szczególnie nie obwiniaj siebie.

 

Lekcja 2.

Nie bądź niemiły.

Wszystko wszystkim, ale to, że Ty masz gorszy dzień, nie znaczy, że ktoś inny też ma go mieć przez Ciebie 🙂 Zatrzymaj swoje uwagi dla siebie, nie krytykuj i nie osądzaj, a tym bardziej nie poruszaj poważnych tematów. Wstrzymaj się od zbędnych komentarzy, w których kryje się złośliwość. Odpuść i lepiej spędź ten dzień sam lub sama, aby ktoś inny nie „ucierpiał” z tego powodu. Nie siej zła, bo Ty jesteś zła/y. To niewystarczający powód.

 

Lekcja 3.

Przyjdź do siebie z miłością.

Trochę powiązane z lekcją pierwszą. Zadbaj szczególnie o siebie, zaoferuj sobie coś fajnego i szczególnego. Nie krzycz, a przytul siebie czymkolwiek chcesz. Każdy okazuje sobie troskę na swój sposób: dziewczyna pójdzie na masaż, kupi sobie fajną sukienkę, facet spotka się z kumplem i wypije piwo. Cokolwiek to jest, zrób to dla siebie. To może być ten tytułowy prysznic, długi, dokładny, taki powiew świeżości, który pozwoli Ci zacząć coś nowego. Nie od razu musisz skakać ze skał, aby dodać sobie energię. Czasami wystarczy, że włączysz ulubioną muzykę i posmarujesz się kremem. Okaż sobie troskę.

Czytaj także: „Pozorna wolność”

I to wszystko Kochanie. Te trzy lekcje to w zasadzie nie lekcje, które należy stosować, a coś co możesz przeczytać i zapomnieć.  Nikt nie będzie Cię z tego egzaminował. Możesz już o tym zapomnieć i żyć dalej tak jak chcesz. Nie myśl, że musisz to zrobić, aby poczuć się lepiej. No co Ty! 🙂 Nic na siłę. Nic, a nic. Bo to co robione na siłę, w lęku i nieprawdzie jest krótkotrwałe, i prędzej czy później wróci do Ciebie, ABY ZOSTAĆ UKOCHANE. Kochaj więc siebie i tyleeee 🙂

idz pod prysznic

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *