NOWOŚĆ Lek na depresję


Dusza, Felietony DUSZA / niedziela, Grudzień 23rd, 2018

Ja wiem, że każdy ma swoje pomysły, które pomagają poprawić zły humor. Spotykamy się z przyjaciółmi, pijemy wino, jemy dobrą czekoladę. Czasami wystarczy pójście do kina czy kupno nowej sukienki. Facet nawet nie wie kiedy, ale zły humor mija. Może po prostu pomyślał o czymś innym i odeszło od tak? Może ktoś Cię przytulił i wszystko co najgorsze odeszło? Złe myśli ustąpiły i znów możesz się uśmiechać. Czasami jednak, to wszystko co złe nas przytłacza, a negatywne myśli z sekundy na sekundy zalewają nasz umysł. Nie potrafimy skontrolować tego co słyszymy w głowie. One cyklicznie wracają i wracają. I nawet kiedy przez chwilę zajmiesz się czymś innym, lęk znów się pojawia i nie daje spokoju. Jeśli zdarzyło Ci się choć przez kilka dni mieć taki stan, poniższy tekst jest dla Ciebie.

Dlaczego mamy złe myśli?

Aby w nas samych pojawiło się zło i próbowało przedrzeć się do naszego serca <3, musimy mu tam najpierw zrobić miejsce. Sami ścielimy mu łóżeczko i zapraszamy do środka zupełnie tego nieświadomi. Świat pełen jest pokus i złych energii, które krążą z jednego miejsca na drugie i szukają choć odrobiny wytchnienia w jakiejś pięknej duszy. Sęk w tym, że oczywiście nikt nie chce ich przyjąć, więc stosują różnego rodzaju techniki, dające im możliwość wejścia tam gdzie chcą. Bardzo powoli, krok po kroku próbują, nawet kapka po kapce sieją wątpliwość w najpiękniejsze i najprawdziwsze wspomnienia. Podsyłają nurtujące pytania, wlewają, prawie, że niezauważalnie – nawet przez bliskie osoby, niepokój. Ten, jeśli nie ma odpowiedniej ochrony wchodzi do nas bez żadnego problemu, nawarstwiając się z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, rok po roku. Niczego nieświadomi codziennie zadajemy sobie niepotrzebne pytania, które nie są wynikiem miłości i ciekawości, a lęku i niepotrzebnych wątpliwości siejących zamęt w życiu człowieka. Aby te negatywne emocje zagościły w naszych sercach, muszą mieć miejsce. Wchodzą do nas w zamian za dobro i pewność siebie. Pojawiają się tam zamiast spokoju i miłosierdzia. Miłość schodzi na bok, a w zamian za to mamy szereg wątpliwości. Brakuje przejrzystości myśli, co w rezultacie prowadzi do coraz większych komplikacji w życiu prywatnym i zawodowym. Zupełnie nieświadomi procesu w jakim bierzemy udział, każdego dnia go pogłębiamy, a nasze myśli stają się coraz gorsze i gorsze, co może doprowadzić do depresji lub myśli samobójczych.

Czytaj także: „Po co WIERZYĆ?”

Co jest ratunkiem w takich sytuacjach?

Przede wszystkim, zło należy zastąpić dobrem. Złą energię w naszym ciele musimy przegonić i wlać coś możliwie dobrego, co pochodzi z prawdziwych źródeł – mamy wtedy pewność, że nie zbaczamy z dobrego toru i nie jest to kolejne podchwytliwe źródło. W naszym otoczeniu – o ile to możliwe, na ile nam starcza sił (nie wymagamy zbyt wiele) – szukamy dobrego humoru, miłości, radości, uśmiechu i nie siedzimy w domu, w samotności, nie słuchamy smutnych piosenek i nie oglądamy smutnych filmów.

KONKRETY:

  1. Dobre wspomnienia – przeglądamy zdjęcia, gdzie widzimy siebie uśmiechniętą/ego, oglądamy filmy z naszym udziałem przywołujące pozytywne emocje. Wtedy pojawiają się myśli, które poddają wątpliwościom te złe: „Kurcze, przecież był czas kiedy się uśmiechałam, to nie fikcja”, „Pamiętam tą chwilę… to nie było tak dawno”,„Jak to możliwe, że teraz jestem taka negatywna?”, itp.
  2. Stare założenia – skoro jesteśmy na etapie, że nie ufamy swoim myślom, bo są one irracjonalne i jakaś część nas zdaje sobie z tego sprawę, warto się zastanowić nad swoimi starymi założeniami. Czyli np.: „Zawsze lubiłam czytać”, „Zawsze lubiłam spędzać czas z innymi”, „Lubiłam uprawiać sport”, itp. I mimo, że obecnie nie masz zupełnie na to ochoty, a wręcz odwrotnie, zaczynasz powoli zdawać sobie sprawę, że to co teraz czujesz i myślisz, jest nie do końca prawdziwe. Jest fikcją i Twoimi projekcjami myślowymi.
  3. Miłość rodziców – to jest zawsze, wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju, miłość bezwarunkowa, która pomaga stanąć na nogi. Nie błagaj o miłość, nie musisz mówić głośno o swoich problemach, ale przyjrzyj się swoim rodzicom i ich miłości, która pod wieloma uwagami jest troską i radością, która może otulić Twoje serce. Miłość rodziców może być lekiem na Twoją złą energię, jeśli tylko przestaniesz jej tam wypatrywać.
  4. Modlitwa – pełna miłości i zawierzenia. To zdecydowanie bardzo ważne, jak nie najważniejsze. Modlitwa charakteryzuje się tym, że pozbawiona jest wszelkich złych emocji, a w zamian za to oczyszcza i wyzwala ode złego. Siedząc w ciszy i spokoju, bez znaczenia jaką modlitwę odmawiasz, zostawiasz daleko w tyle złą energię i zalewasz siebie dobrą. Negatywne myśli odchodzą, a zostaje spokój. Modlitwa to jest taka cysterna wypełniona miłością i dobrą, czystą energią. Bez niej robimy w naszych sercach coraz więcej miejsca dla złych i negatywnych myśli.

Czytaj także: „Co znaczy zaufać?”

  1. NIE SKUPIAJ SIĘ NA TYM CO ZŁE – nie ważne czy to w religii, czy w psychologii, zawsze jest mowa o tym samym. Nie skupiaj się na złych rzeczach w Twojej głowie, bo nadajesz im jeszcze większe znaczenie niż mają w rzeczywistości. Jedna zła myśl, goni kolejną i tak w kółko. Masz siłę przerwać ten dziwny krąg stosując punkty powyżej. Oderwij się od zła i jedną złą myśl, zastąp dobrą… choć przez sekundę.
  2. Podziel się – jeśli masz choć jedną osobę zaufaną, która od razu nie wezwie karetki i nie zrobi z Ciebie wariata, pogadaj z nią i podziel się. Zawsze wtedy jest lżej, że ktoś wie, ktokolwiek. I choćby wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiły, że to bezsensu – po prostu to powiedz.

 

Złe myśli, krok po kroku, powoli będą odchodzić w zapomnienie.

Im wcześniej zauważymy takie myśli w swojej głowie, tym lepiej dla nas. Nie bagatelizujmy niczego co do nas przychodzi, ponieważ wszystko jest godne uwagi jeśli robi nam poniekąd krzywdę. Jedna nieuporządkowana myśl czy emocja, może przerodzić się w coś naprawdę złego. Zawsze ufaj sobie i idź za głosem serca oraz swojej intuicji. Nie daj się omamić innym wartościom, rozglądaj się z głową i patrz sercem, ale nigdy nie przestawaj siebie słuchać. Masz mętlik? Po prostu zatrzymaj się, aby nie popełnić błędnych decyzji.

Amen.

Lek na depresje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *