Pozorna wolność


Dusza, Felietony DUSZA / poniedziałek, Maj 14th, 2018

Chyba każdy z nas niejednokrotnie próbował przekonać swego rozmówcę do racji, którą nosił w sobie. Pewni słuszności naszych poglądów próbujemy ingerować w podejście do życia innych ludzi. Często nie bierzemy pod uwagę tego, że możemy po prostu myśleć w odmienny sposób, co nie znaczy, że jestem w błędzie lub mam racje.

Jeśli ktoś nie myśli tak jak ja – nie znaczy, że jest w błędzie.

Każda osoba na świecie ma do czynienia z wolnością: wolność słowa, działania, myśli, komentowania, itd. Ale czy na pewno? Czy na pewno żyjemy w świecie pełnym wolności? Na każdym kroku narażeni jesteśmy na komentarze odnośnie ubioru, stylu życia, czy nowego samochodu. Kupiłeś tą bluzkę, bo Ci się podoba, czy będzie podobała się Twojej dziewczynie? Jak wiele robisz dla siebie, a jak wiele przez kogoś? Studiujesz prawo, bo masz na to ochotę, czy mają ją Twoi rodzice? Tkwisz w związku, w którym nie czujesz się sobą?

Czytaj także: Czy mamy prawo do szczęścia?

Zgadza się, że na swojej drodze spotykamy ludzi i zmieniamy się pod ich wpływem. Ale świat nie jest czarno-biały, nie ma ludzi dobrych i złych, nie ma nauczycieli i uczniów. Ja pragnę zmian na lepsze pod wpływem sugestii, spotkań z ludźmi czy zdarzeń, ale nie w momencie, kiedy jestem do nich zmuszana. Mimo, że podświadomie zdaję sobie sprawę, że coś może przynieść mi korzyści, to kiedy czuję „przymus” – odpuszczam. Kiedy już nie wiem, czy to moja decyzja, czy decyzja otoczenia – odpuszczam.

Każdy z nas ma ogromną potrzebę bycia sobą. Wydawałoby się to nic nadzwyczajnego, ale mamy z tym problem – zupełnie nie wiedząc kim tak naprawdę jesteśmy.

To jest POZORNA WOLNOŚĆ. Osobiście tak uważam i tak się czuję. Choć nieustannie chciałabym być wypełniona miłością, mam w sobie frustrację spowodowaną właśnie tym zjawiskiem. Ta pozorna wolność, którą otrzymuję każdego dnia powoduje we mnie negatywne emocje. Skoro już mam żyć w wolności to poproszę o jej pełną dawkę i odwdzięczę się tym samym 🙂 Daj mi luz.

Myślę, że kluczem do sukcesu w każdej relacji jest dawanie drugiemu człowiekowi pełnej swobody działania. Nawet jeśli nie zgadzam się z jego/ jej zachowaniem – pozwalam mu działać. Mogę wyrazić obawę z miłością i w spokoju, ale nie przekonywać do swojej racji nikogo i pod żadnym pozorem. Każdy jest wolnym człowiekiem i dlatego ma pełne prawo do działania w taki sposób w jaki chce – mimo, że z mojej perspektywy może wydawać się to absurdalne.

Przecież nasza inność jest piękna, jest cudowna… dlaczego zatem często próbujemy kogoś upodobnić do siebie?

Czytaj także: 5 ETAPÓW POZNANIA WIARY, czyli jak zacząć?

Przekonywanie kogoś do mojej racji jest jednym z najgorszych sposobów na budowanie relacji. Nie ma znaczenia, czy jesteś rodzicem, czy dzieckiem, szefem, czy pracownikiem. Nikogo nie możemy do niczego zmuszać. Jeśli ktoś Ci rozkazuje, jeśli ktoś mówi co masz robić, to uciekaj 😛 A tak serio… zastanów się nad tym co jest dla Ciebie dobre i jakie rozwiązanie chcesz dla siebie wybrać. Wszystko w miłości do siebie i do drugiego człowieka. Coś lub ktoś powoduje w Tobie frustracje? Przyjrzyj się temu, zerknij do swojego wnętrza i dopiero działaj.

Wszystkim – łącznie z sobą – życzę życia w prawdziwej wolności 🙂

pozorna wolność

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *