Śpiesz się powoli


Dusza, Felietony DUSZA / niedziela, Marzec 10th, 2019

Śpiesz się powoli znaczy śpiesz się świadomie. Patrz i obserwuj. Świadomie przebieraj nogami i przerzucaj kartki. Mimo pośpiechu bądź uważny i wiedz gdzie jesteś, KIM JESTEŚ i co tak naprawdę robisz.

Nie jest możliwością, aby w dzisiejszym świecie żyć naprawdę slow. Żyć powoli, nie zastanawiając się nad przyszłością swoją i swoich najbliższych. Zupełnie normalne kiedy zamartwiamy się i mamy sporo obowiązków zawodowych oraz prywatnych. Mówiąc zwolnij nie mam na myśli leż na kanapie i nie gnaj do przodu. Gnaj, ależ owszem, ale właśnie W TYM BĄDŹ ŚWIADOMY, czyli rejestruj swoją rzeczywistość. To właśnie oznacza popularne „tu i teraz”. Nie chodzi o brak oszczędności i niebudowanie przyszłości emerytalnej, ale o bycie spokojnym wewnątrz podczas dążenia do swoich celów. Chodzi tylko o Twój wewnętrzny spokój.

Co dają TRUDNE CHWILE?

Ciężkie chwile potrafią dać w kość. Ciężkie chwile potrafią wyciągnąć całą energię. Czasami masz wrażenie, że już nie dasz rady, że umierasz, że to już koniec, że to musi być to, że więcej nie dasz rady… a jednak wciąż tu jesteś i oddychasz. Ciężkie chwile pokazują ile masz w sobie mocy. Pokazują Twoje słabości, a one zaakceptowane stają się największymi Twoimi zaletami. Ciężkie chwile odbierają siły i możesz już tylko leżeć… nie masz siły wstać. Jesteś naprawdę wykończony. Potrzebujesz wsparcia. Przytulenia i zrozumienia. Nie chcesz być samotny, chcesz być otoczony opieką. Te ciężkie chwile pokazują kto dla Ciebie jest naprawdę ważny. Kogo chcesz widzieć obok? Kto sprawia, że czujesz się lepiej? A kogo wolisz unikać? Ciężkie chwile, jeśli są świadome „przerobione” i jednocześnie dochodzi do konfrontacji z przykrymi emocjami, mogą być czymś bardzo dobrym. Nie mówię, że przyjemnym, ale bardzo dobrym dla zobaczenia życia z innej strony. Ciężkie chwile mogą przynieść sporo ukojenia jeśli przechodzi się przez nie ze zrozumieniem. Mogą otworzyć oczy i zmienić człowieka. I wreszcie, ciężkie chwile pozwalają doceniać i bardziej przeżywać te dobre chwile. Z pozoru zwyczajne czynności wydają się błogosławieństwiem, a rozmowy prawdziwą inspiracją. Kiedy znika lęk i opada ciśnienie, pojawia się wcześniej nie doceniony błogi spokój i wyjątkowy smak kawy. Wtedy dopiero czujesz prawdziwe emocje, jesteś obecny tu i teraz, a przynajmniej się starasz, bo widzisz jakie to istotne. Jak te wszystkie emocje są ważne i nie warto ich ukrywać. Trudne chwile pomagają śpieszyć się powoli. Chcesz, a wręcz pragniesz dostrzegać i obserwować. To jest prawdziwa życiowa lekcja. Oczywiście szkoda, że niektórzy z nas muszą przejść przez ciężkie chwile, aby dostrzec piękno obecnych chwil, ale widocznie nie ma do tego innej drogi, drogi do oprzytomnienia. Trudne chwile osadzają nas w rzeczywistości, kiedy za bardzo bujamy w chmurach i jesteśmy coraz wyżej i wyżej, aż zupełnie odlatujemy i góruje nad nami nasze ego.

 

„The world around you is who you are”

Taki cytat ostatnio widziałam na jednym z budynków w Poznaniu. Jechałam autem kiedy zupełnie niepostrzeżenie przedarł się do mojej świadomości. Zadałam sobie pytanie: „Co to właściwie oznacza? I jakie ma przełożenie na moje życie w praktyce?”. Moje rozważania poszły w następującym kierunku.

Przede wszystkim, jeśli jesteś niespokojny wewnątrz to nie oczekuj, że świat zewnętrzny uspokoi się sam przez siebie. Ty jesteś swoim światem i kreujesz swoją przyszłość zmieniając swoje wnętrze i to jest mega kluczowe w życiu na planecie ziemia! To jaki widzisz świat i kim ten świat na Twoich oczach się staje, zależy od tego co nosisz w sobie. Masz nieuleczone rany? Bedą wciąż wracały do Ciebie po uleczenie i przytulenie w postaci osób czy sytuacji, bo właśnie to nosisz w swoim wnętrzu. Jeśli jesteś niespokojny, wciąż gdzieś biegniesz i czujesz się pogubiony to świat zewnętrzny rzeczywiście taki będzie. Kiedy sam dla siebie weźmiesz kilka głębokich oddechów i się uspokoisz, jednocześnie świat się uspokoi. TO TY KREUJESZ SWÓJ ŚWIAT I SWOJĄ CODZIENNOŚĆ POPRZEZ TO, CO W SOBIE NOSISZ. Jeśli czujesz, że stoisz w miejscu i brak ci sił na cokolwiek, zerknij na siebie. Dosłownie. Spójrz na siebie, a nie na innych. Ludzie, którzy są wokół Ciebie pokazują Tobie co masz w swoim sercu. WOW! To jest dla mnie naprawdę odkrywcze. Zmieniaj siebie, a tak samo zmieni się Twój świat. Bądź w tym prawdziwy/a. Nie rób tego dla kogoś, a zrób to dla siebie. Jeśli tkwisz w jakiejś trudnej dla Ciebie relacji i nie masz pojęcia jak z tego wybrnąć, zajmij się sobą. To jest złota rada, która będzie mi towarzyszyła do końca moich dni. Na siłę świata nie uleczysz, nie pomożesz wszystkim na około, póki sam nie pomożesz sobie. Świat, którym się otaczasz jest odzwierciedleniem Twojej duszy.

Jeśli zadbasz o swój spokój, Twój świat również się uspokoi.

Taka moja prawda i przekonanie, czyli podsumowując, śpiesz się powoli 🙂

m.

śpiesz się powoli

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *