Podróże, van camper, bella Italia, czyli WOLNOŚĆ


Podróże / środa, Luty 28th, 2018

Czas przestać się nad sobą użalać i otworzyć na nową przestrzeń w moim życiu. Przestać bać się wolności, radości i pełnego spełnienia. Popłynąć w oceanie radości, skoczyć do wody i zostawić na brzegu to co niepotrzebne.

Przed oczami mam obraz szerokiego błękitnego horyzontu wody i siebie tam stojącą. Wpatruje się w dal, ale cały czas oglądam za siebie żegnając bliskie mi osoby. Czas już „pożegnać się”, odpuścić, przestać hamować swoje marzenia i pragnienia duszy. Czas wypłynąć na szeroką głębię oceanu w pełnym zaufaniu i radości <3 Czas otworzyć się na podróż życia, pokonać kolejne kroki, wykreować przestrzeń pozwalającą mi na podjęcie tego konkretnego ruchu, który planuję od pewnego czasu.

otwieram sie

Na wiosnę wyruszam z Moją Drugą Połóweczką w podróż, która niewiadomo, kiedy dobiegnie końca 🙂 Zarówno on, jak i ja pragniemy być wolni, bez zbędnych przymusów, uwarunkowań, oczekiwań. Chcemy żyć własnym życiem, w pełni miłości oraz spełnieniu. Pozbyć się wszelkich „rzeczy” nas hamujących, mówiących, że to nieodpowiednia pora, nie teraz, nie wypada, nie trzeba, a trzeba co innego, nie ma pieniędzy, nie ma pracy, nie ma campera.

I CO Z TEGO? 🙂

Wyruszamy camperem zwiedzać całe Włochy: ile wlezie i na jak długo będziemy mieli ochotę. Bez presji, bez rozmyślań, bez zatrzymania… tylko tworzenie, kreacja, działanie i życie w naszej prawdzie <3 Kocham tą prawdę, która nas do tego zaprowadziła.

Obecnie jesteśmy na etapie poszukiwania używanego Van Campera. Jeśli ktokolwiek z Was słyszałby o czymś takim do zakupienia z chęcią uzyskamy info 🙂

van

Kochani, myślę, że życie jest za krótkie, by się zastanawiać nad tym na co mamy pozwolenie, a na co tego pozwolenia nam brak. Nie rozpatrujmy tego w takich kategoriach. Myślmy pozytywnie. Myślmy o tym, jak realizacji tego po co przyszliśmy na ten świat. Czy nie lepiej mieć takie podejście? Życie nie musi być trudne, to my stwarzamy je trudnym, ciężkim i czasami sami na własne życzenie „tarzamy się” w naszych słabościach i gorszych dniach. A przecież w nas jest ta MOC do zmiany, do wszelkiej zmiany, do tego czy wstaniemy z łóżka, czy w nim przeleżymy cały dzień.

Czytaj także: Otwieram się…

To od nas zależy czy OTWORZYMY SIĘ NA PIĘKNY DZIEŃ, na robienie, a nie tylko myślenie 🙂

Kochaneczki, myślę, że każdemu z nas potrzebny jest czasami taki pokaźny kopniak w tyłek, abyśmy wstali i zaczęli zmieniać swoje podejście. Otwierali się na nowości, które są wszędzie wokół nas: książki, ludzie, filmy, dokumenty, obrazy, restauracje, jedzenie, ciuchy.

Wszystkie drobne rzeczy, które tworzą naszą codzienność mogą zmienić nasze życie na lepsze. Czasami to, czego tak bardzo nie chce nam się robić, jest dla nas rozwiązaniem dotychczasowych problemów. Wystarczy na chwilkę otworzyć własne serce <3 i nie bać się konsekwencji. Przecież jak raz spróbujesz nowej rzeczy to nic Ci się nie stanie prawda? A spróbujesz czegoś innego, pomyślisz w inny sposób, spotrzeżesz rzeczy inne niż do tej pory… a w konsekwencji pojawią się rozwiązania, które były przed Tobą dotychczas zamknięte. Dlaczego? Bo myślałeś w jednym określonym kierunku, a teraz patrzysz gdzieś, gdzie jest coś nowego dla Twojego umysłu, dla Twojej duszy 🙂 Po prostu już nie jesteś taki zamknięty i UKOCHAJ TO <3 <3 <3

Kocham, tulę i całuję <3

Na koniec niech do pozytywnego odbioru świata i życia zachęci Was również Moji 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *