Rozwiązanie problemu


Felietony UMYSŁ, Umysł, Video / niedziela, Październik 15th, 2017

Ostatnio zdałam sobie sprawę z jednej bardzo ważnej rzeczy odnośnie wad i problemów. Do niedawna myślałam, że negatywne strony naszej osobowości są raczej bardziej widoczne niż ukryte, że nie musimy głęboko „szperać”, aby odkryć co jest w nas złego i co moglibyśmy (tylko dobrowolnie!) zmienić. Oczywiście wszystko zależy indywidualnie od każdej osoby, jego doświadczeń i wierzeń. U jednego wada jest bardziej zarysowana i łatwiej ją rozeznać, a u drugiego jest już po górkę.

Każdy ma wady i zalety, każdy ma problemy i rozwiązania. Splot różnych wydarzeń i mixów osobowości powoduje, że czasami zapentlamy się i nie potrafimy naszych problemów zlokalizować, a tym samym rozwiązać. Nie żyjemy w pojedynkę, a z innymi ludźmi, wiec nie trudno jest pogupić się w relacjach i nie popełniać błędów. Coś co wydaje nam się łatwe do rozwiązania wcale takie nie jest, ponieważ w grę wchodzą inne cechy charakteru, wydarzenia, zranienia, radości… Często jesteśmy świadomi naszej wady – np. lenistwa – akceptujemy to i żyjemy dalej. Ale czy na pewno „problemem” jest lenistwo? A może ukryty lęk? A skąd on się wziął? Może lęk przed działaniem i porażką odbiera Ci energię? Jak wpływa to na osoby w Twoim otoczeniu?

Tak naprawdę bardzo trudno jest nazwać rzecz po imieniu i z nią walczyć.

Gdyby wszyscy zdawali sobie sprawę z problemu, który posiadają nie byłby on problemem. Gdyby na pewno wiedzieli co to jest i umieli to nazwać, jednocześnie umieliby to rozwiązać. Często wydaje nam się, że wiemy, a w rzeczywistości tak nie jest. To do czego dąże, to że prawdziwe problemy są w nas głęboko zakorzenione i trudno zidentyfikować ich prawdziwą przyczynę, bądź je szczerze nazwać.

 

W jaki sposób można zlokalizować coś w nas głęboko zakorzenionego?

 

… OTWÓRZYĆ SIĘ NA NOWE ROZWIĄZANIE

Aby pokonać nasze ukryte problemy, ukryte wady, ukryte złości, z których nie zdajemy sobie sprawy i nie mamy zielonego pojęcia o ich istnieniu, to musimy otworzyć się na nowe stojące przed nami możliwości. W związku z tym przekazem nagrałam dla Was filmik, który wydaje się być idealnym przykładem do tego tekstu. Prosta sytuacja życiowa, która otworzyła mi oczy 🙂

Nie warto zamykać się na nowe rozwiązania. Nie jest nigdzie napisane i nie jest zakazane, aby nie próbować czegoś, co może Ci pomóc wzrastać. Należy WZRASTAĆ W MIŁOŚCI, należy być na nią otwartym.

Oczywiście mam tu na myśli sytuacje, które do tej miłości Cię doprowadzają, przybliżają, a nie oddalają. Bóg, nieważne w jakiej religii czy wyznaniu, jest okazem dobra i piękna. Mogę więc tylko przypuszczać, bo pewności nikt z nas nie ma, że On nie chciałby mojego czy Twojego smutku, a tego byś wyszedł ze swojego problemu z podniesioną głową i uśmiechem na twarzy. Śmiem jeszcze dodać, że On z chęcią Ci w tym pomoże i na pewno to robi podsyłając różne „koła ratunkowe” w postaci ludzi, książek, cytatów, architektury, miejsca, w którym mieszkasz, współlokatorów …

Poniższy filmik zaczyna się banalnie, ale zapewniam, że jest w nim głębszy sens. Przyznam Wam szczerze, że sama byłam w szoku jak to możliwe, że inspiracja, tchnienie, Duch Święty, natchnienie, energia (zwał, jak zwał) spadła na mnie w trakcie nocy kiedy przeracałam się z boku na bok 🙂

 

 

Życzę Wam Kochani, abyśmy znajdowali takie rozwiązania, które przygotował dla nas NASZ Bóg, a nie my sami. On wie najwięcej z nas wszystkich. Stworzył wszystko, więc wie wszystko i wie co jest dla nas najlepsze. Musimy być otwarci na Jego działanie, na rozglądanie i szperanie…

 

Zachęcam więc do szperania z pełnym MIŁOŚCI SERCEM 🙂

 

Wasza Margaritka

One Reply to “Rozwiązanie problemu”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *